Część 1 z 10

Sklep nie sprzedaje: jak znaleźć miejsce, w którym rwie się lejek

Sklep nie sprzedaje: jak znaleźć miejsce, w którym rwie się lejek

Krótka odpowiedź: „sklep nie sprzedaje” to objaw, a nie diagnoza. Dopóki nie wiesz, ilu ludzi dotarło do karty produktu, ilu dodało do koszyka i ilu porzuciło zamówienie, każda decyzja jest zgadywaniem. Ten temat pokazuje, jak w jeden wieczór rozłożyć problem na liczby i zobaczyć, gdzie dokładnie uciekają pieniądze.

Pięć liczb, bez których rozmowa nie ma sensu

Zanim cokolwiek zmienisz, potrzebujesz pięciu wartości z ostatnich 30 dni:

  1. Sesje — ile osób w ogóle przyszło
  2. Wyświetlenia kart produktów — ile z nich dotarło do konkretnego produktu
  3. Dodania do koszyka — ile nacisnęło „kup”
  4. Rozpoczęte zamówienia — ile weszło do checkoutu
  5. Zamówienia — ile doszło do końca

Z tego wynikają cztery przejścia i to właśnie jedno z nich jest zwykle Twoim problemem:

PrzejścieCo oznaczaTypowy punkt odniesienia
Sesja → karta produktuLudzie znajdują to, po co przyszli40–60%
Karta produktu → koszykKarta przekonuje5–10%
Koszyk → start checkoutuKoszyk nie odstrasza40–60%
Checkout → zamówienieZamówienie nie przeszkadza30–50%

Te widełki nie są prawem: sklep jubilerski i sklep z materiałami eksploatacyjnymi różnią się wielokrotnie. Ale luka wewnątrz Twojego własnego lejka widać zawsze: jedno przejście będzie wyraźnie gorsze od sąsiednich. To tam powinny iść pieniądze i uwaga.

Przelicz straty na pieniądze — inaczej nie ma do czego porównywać

Abstrakcyjne procenty nie pomagają decydować. Pomaga takie wyliczenie:

Jeśli 1000 osób miesięcznie dociera do checkoutu, 350 z nich składa zamówienie, a średni koszyk to 80 €, to każdy punkt procentowy konwersji checkoutu jest wart 800 € miesięcznie. Przejście z 35% na 45% to 9600 € rocznie.

Zrób to wyliczenie dla wszystkich czterech przejść. Wtedy pytanie „co naprawiamy najpierw” przestaje być sporem o gust: porównujesz, ile coś przyniesie, z tym, ile kosztuje — a nie to, czy ładnie wygląda.

To także moment, w którym zwykle wychodzi na jaw, że redesign całego sklepu za 15 000 € rozwiązuje problem wart 300 € miesięcznie, a przebudowa jednego kroku checkoutu za 1500 € — problem wart 800 €.

Cztery typowe profile strat

Przez lata audytów widzę cztery powtarzające się obrazy. Rozpoznaj swój — podpowie, które tematy czytać najpierw.

Profil 1: ludzie nie docierają do produktów. Sesje są, wyświetleń kart nie ma. Zwykle winna jest słaba wyszukiwarka katalogu, niewygodne filtry albo ruch z nietrafionych zapytań. Czytaj wyszukiwarkę i filtry oraz błędy SEO.

Profil 2: karta produktu nie przekonuje. Ludzie oglądają produkty, ale nie dodają do koszyka. Prawie zawsze brakuje informacji: zdjęć, terminu dostawy, dostępności, rozmiarów, opinii. Czytaj kartę produktu i zaufanie i obiekcje.

Profil 3: koszyki pełne, zamówień brak. Klasyka: niespodziewany koszt dostawy, wymuszona rejestracja, zbyt długi formularz. To najdroższy i najszybciej naprawialny profil — koszyk i checkout.

Profil 4: wszystko „w porządku”, a pieniędzy nie ma. Lejek równy, konwersja średnia, biznes nie rośnie. Wtedy problemem nie jest konwersja, tylko ekonomia: jednorazowe zakupy, brak powrotów, koszt pozyskania zjadający marżę. Czytaj retencję i LTV.

Jest jeszcze piąty, ukryty profil: liczby są po prostu błędne. Jeśli konwersja sklepu pokazuje 12% albo analityka ma dwa razy więcej zamówień niż panel WooCommerce, zacznij od analityki — inaczej będziesz naprawiać problem, którego nie ma.

Dlaczego „potrzebny redesign” to prawie zawsze zła diagnoza

Redesign to najczęstsza odpowiedź na spadek sprzedaży i zarazem najbardziej ryzykowna. Dlatego że:

  • Zmienia wszystko naraz. Jeśli sprzedaż potem wzrośnie, nie wiesz, co zadziałało. Jeśli spadnie — nie wiesz, co się zepsuło.
  • Leczy estetykę, nie bariery. Nikt nie porzuca koszyka dlatego, że przycisk ma zły odcień zieleni. Porzuca, bo na ostatnim kroku doszło 12 € za dostawę.
  • Jest drogi i długi. Przez dwa do czterech miesięcy trwania redesignu sklep nie dostaje żadnych ulepszeń.
  • Często psuje to, co działało. Zwłaszcza SEO: zmienione adresy, utracone znaczniki, przebudowana struktura kategorii. Więcej w temacie błędy SEO w sklepach.

Redesign jest uzasadniony, gdy sklep naprawdę nie spełnia swojej roli: przestarzała struktura katalogu, mobilna wersja nie do uratowania, marka, której wstyd pokazać. Ale to powinien być wniosek z danych, a nie pierwsza oferta wykonawcy. Jeśli ktoś proponuje redesign, zanim spojrzał na lejek, sprzedaje Ci zakres prac, a nie rozwiązanie.

Wstawka dla programisty: skąd wziąć te liczby

W GA4 lejek buduje się ze standardowych zdarzeń ecommerce — view_item, add_to_cart, begin_checkout, purchase — opisanych w dokumentacji GA4. Praktyczne zastrzeżenia:

  • Uzgodnij purchase z panelem WooCommerce. Rozbieżność większa niż 10–15% prawie zawsze oznacza duplikaty zdarzeń albo utracone zamówienia (przekierowanie do banku przy płatności to klasyczny winowajca).
  • Nie myl begin_checkout z wyświetleniem strony koszyka. W WooCommerce to osobne kroki, a łączenie ich ukrywa najciekawszą lukę, jaką masz.
  • Rozdziel mobile i desktop. Uśredniona liczba maskuje fakt, że na mobile jest dwa razy gorzej — a zwykle właśnie tak jest.
  • Consent Mode psuje statystykę asymetrycznie. Część zdarzeń nigdy nie wychodzi i rzadko jest to losowa próbka. Więcej w temacie o analityce.

Jeśli zdarzeń nie ma w ogóle, to zadanie numer jeden, a nie „kiedyś potem”. Porządne śledzenie ecommerce zajmuje jeden–dwa dni i nadaje sens całej reszcie.

Praktyczny test

  • Zebrałem pięć liczb z 30 dni i policzyłem cztery przejścia
  • Ustaliłem, które przejście jest gorsze od sąsiednich
  • Przeliczyłem każde przejście na pieniądze: ile wart jest jeden punkt procentowy
  • Uzgodniłem zamówienia w analityce z zamówieniami w panelu — rozbieżność poniżej 10%
  • Obejrzałem lejek osobno dla mobile i desktopu
  • Rozpoznałem swój profil strat spośród czterech powyżej
  • Nie zaczynam redesignu, dopóki nie mam odpowiedzi na wszystkie powyższe punkty

Co dalej

Gdy znasz swoje słabe przejście, praca przenosi się na ten konkretny etap. Następny temat: szybkość sklepu i przychód — jedyne ulepszenie, które działa naraz na wszystkie cztery przejścia.

Jeśli nie chcesz liczyć sam, robię to jako osobną pracę: audyt i optymalizacja konwersji — rozbiór lejka, lista hipotez według priorytetu i stała cena za wdrożenie.

Chcesz, żeby ktoś spojrzał na Twój sklep z zewnątrz?

Wyślij link do sklepu i liczby, które Cię nie zadowalają. W odpowiedzi dostaniesz analizę: gdzie dokładnie uciekają pieniądze i co naprawić najpierw — ze stałą ceną za pracę.

Zamów audyt sklepu