Część 1 z 4

Ile kosztuje strona internetowa dla firmy w 2026? (realne stałe ceny)

Krótka odpowiedź: większość stron firmowych, które buduję, zaczyna się od 5000 €, w stałej cenie, z kwotą i terminem na piśmie przed rozpoczęciem prac. Prosta strona z kilkoma podstronami jest przy dolnej granicy; wielojęzyczna strona z CMS-em, niestandardowymi sekcjami i integracjami — przy górnej. Poniżej tych widełek zwykle kupujesz szablon ze swoim logo; znacznie powyżej — dla strony marketingowej — zwykle płacisz za narzut agencji, a nie za lepszą stronę. (Wyjątek: gdy „strona" potrzebuje kont, dashboardów albo płatnych funkcji, to już produkt — a praca produktowa zasadnie kosztuje znacznie więcej. Gdzie leży ta granica i cała drabina od 0 € po sześć cyfr — to osobny artykuł: koszt web developmentu według budżetu.)

To odpowiedź na pytanie z tytułu. Reszta artykułu wyjaśnia, skąd bierze się konkretna liczba wewnątrz (lub poza) tymi widełkami — żebyś umiał przeczytać każdą wycenę, nie tylko moją.

Co naprawdę wpływa na cenę

Dwie strony mogą wyglądać podobnie i kosztować zupełnie inaczej. Oto czynniki, które realnie zmieniają kwotę:

1. Liczba unikalnych projektów podstron

To największy czynnik. „Strona z 10 podstronami" może potrzebować tylko 3 unikalnych projektów — strona główna, szablon treści, kontakt — a pozostałe 7 korzysta z szablonów. Albo może potrzebować 10 naprawdę różnych układów. To w projektowaniu znika czas seniora; szablony tanio się wypełnia, drogo wymyśla.

Taniej: mało unikalnych układów, sekcje wielokrotnego użytku. Drożej: każda podstrona to osobna kompozycja.

2. Gotowość treści

Jeśli Twoje teksty, zdjęcia i case studies istnieją i są dobre, wykonawca składa. Jeśli nie — ktoś musi je napisać, ustrukturyzować i pozyskać, a „treści wyślemy w przyszłym tygodniu" to najczęstszy powód, dla którego projekty się przeciągają. Niektóre wyceny zawierają copywriting; większość po cichu zakłada, że wszystko dostarczysz sam.

Taniej: treści gotowe. Drożej: copywriting, zdjęcia albo strategia treści są częścią zlecenia.

3. CMS: czy chcesz edytować sam?

Strona w pełni statyczna jest najtańsza w budowie i najszybsza w działaniu — ale każda zmiana tekstu przechodzi przez developera. CMS (przyjazny panel, w którym edytujesz podstrony, publikujesz wpisy, podmieniasz zdjęcia) to dodatkowa praca: modelowanie treści, panel, podglądy.

Jeśli publikujesz co tydzień — CMS się zwraca. Jeśli strona zmienia się dwa razy w roku, płacenie za CMS to kupowanie ciężarówki do wożenia zakupów.

4. Integracje

Formularze, kalendarze rezerwacji, płatności, newsletter, CRM, analityka. Każda integracja z osobna jest mała; pięć razem to znacząca część budowy — a te kapryśne (nieudokumentowane API, stare systemy) potrafią pochłonąć całe dni.

5. Wielojęzyczność

Drugi język to nie „ta sama strona dwa razy", ale nie jest też darmowy: każdy szablon musi znieść teksty różnej długości, struktura URL i hreflang muszą być poprawne dla SEO, a ktoś musi zarządzać tłumaczeniami. Strona wielojęzyczna zwykle ląduje w górnej połowie uczciwych widełek.

6. Funkcje niestandardowe vs typowe wzorce

Standardowa strona marketingowa to znany problem — dlatego w ogóle możliwa jest stała cena. Konfigurator, portal klienta, kalkulator z logiką biznesową — to praca produktowa, nie „strona". Też da się ją wycenić, ale osobno (i szczerze mówiąc, często to początek rozmowy o MVP, a nie pozycja w wycenie strony).

Co za 5000 €+ dostajesz u mnie — i co ta sama kwota kupuje gdzie indziej

W tych widełkach moje projekty zawierają:

  • Indywidualny projekt — nie kupiony motyw z podmienionymi kolorami
  • Ręcznie napisany, szybki kod — taki, który dobrze wypada w Core Web Vitals, które Google mierzy, a użytkownicy czują
  • Strukturę SEO od pierwszego dnia — poprawne nagłówki, metadane, sitemapę, indeksowalną treść; nie wtyczkę doklejoną później
  • CMS, jeśli go potrzebujesz — żeby zmiany tekstów i zdjęć nie wymagały mnie
  • Mobile-first — większość Twoich odwiedzających jest na telefonach
  • Wszystko należy do Ciebie — kod, domena, konta hostingowe, treści. Żadnych zakładników.

Teraz szczere porównanie. Agencje za porównywalny zakres często wyceniają kilkukrotnie więcej — nie dlatego, że strona jest kilkukrotnie lepsza, tylko dlatego, że kwota pokrywa też account managerów, project managerów, prowizje sprzedaży i biuro. Pracujesz z jedną doświadczoną osobą, więc więcej pieniędzy idzie w sam produkt, a on powstaje szybciej — często w tygodnie, a nie w kwartał, którego agencja potrzebuje, żeby przepchnąć projekt przez swój proces. Są projekty, gdzie pełny zespół jest naprawdę potrzebny; strona firmowa na 6–10 podstron rzadko nim jest. A gdy projekt naprawdę potrzebuje dodatkowych rąk albo wąskich umiejętności, angażuję niezależnych specjalistów, z którymi już pracuję — pod konkretne zadanie, a nie stały zespół wliczony w każdą cenę.

Na drugim biegunie bardzo tanie oferty (kilkaset euro) zwykle dostarczają szablon z page buildera. Pierwszego dnia może wyglądać dobrze. Koszty pojawiają się później — i o tym niżej.

Sygnały ostrzegawcze w tanich ofertach

Jeśli wycena jest drastycznie poniżej rynku, zwykle stoi za tym jedno z poniższych:

  • Brak struktury SEO. Strona wygląda jak strona, ale dla Google czyta się jak obrazek: zła hierarchia nagłówków, brak metadanych, treść niewidoczna dla robotów. Zapłacisz drugi raz za naprawę — często więcej, niż kosztowała strona.
  • Uzależnienie od page buildera. Zbudowane na zamkniętej platformie, z której nie ma eksportu. Chcesz odejść? Budujesz od zera. Prawdziwą ceną jest opłata miesięczna — płacona wiecznie.
  • To nie jest Twoje. Wykonawca rejestruje domenę na siebie, trzyma konto hostingowe albo „licencjonuje" Ci projekt. Gdy relacja się psuje, Twoja strona staje się kartą przetargową.
  • „Nielimitowane poprawki" bez zakresu. Brzmi hojnie; znaczy, że nic nie zdefiniowano, więc niczego nie da się skończyć. Takie projekty się nie kończą — zostają porzucone.
  • Zero dbałości o wydajność. Przeładowane motywy i 40 wtyczek dają strony ładujące się 6+ sekund. Wolne strony tracą odwiedzających i gorzej się pozycjonują — rabat oddajesz w utraconych klientach.
  • Cena za godzinę, suma nieznana. Jeśli nikt nie chce się zobowiązać do sumy, suma nie zaskoczy Cię pozytywnie.

Pytania, które warto zadać każdemu wykonawcy

Wyślij je każdemu, kto Cię wycenia — mnie też. Uczciwi wykonawcy odpowiadają na nie z łatwością; wzorzec unikania mówi wszystko.

  1. Czy cena jest stała i czy zakres jest spisany? Jeśli nie: co dokładnie się dzieje, gdy zajmie to dłużej niż szacowano?
  2. Co dokładnie jest w cenie? Projekt? Copywriting? Struktura SEO? CMS? Ile unikalnych układów podstron?
  3. Kto jest właścicielem kodu, domeny i kont hostingowych? Jedyna akceptowalna odpowiedź: Ty, od pierwszego dnia.
  4. Czy mogę odejść? Jeśli się rozstaniemy, czy inny developer przejmie stronę bez budowania od nowa?
  5. Jak będę widzieć postępy? Cotygodniowe demo czy cisza aż do „wielkiego odsłonięcia"?
  6. Co po starcie? Kto naprawia błędy i jak długo? Ile kosztują zmiany?
  7. Czy mogę zobaczyć działające strony, które zbudowałeś — i porozmawiać z tymi klientami?
  8. Jaka jest moja część pracy i kiedy? (Treści, feedback, akceptacje — i co się dzieje z terminem, jeśli się spóźnię.)

Każdy kompetentny developer odpowiadał na to sto razy. Wahanie przy pytaniach 1 i 3 to miejsce, gdzie projekty umierają.

Jak prowadzę projekt strony

Żebyś mógł porównać proces stojący za moimi liczbami:

  1. Bezpłatna 20-minutowa rozmowa. Opowiadasz o firmie i o tym, co strona ma robić. Ja zadaję powyższe pytania — w drugą stronę.
  2. Stała wycena na piśmie. Zakres, cena, termin, co dostarczasz Ty i kiedy. Jeśli nie jestem właściwą osobą, powiem to i wskażę kierunek.
  3. Cotygodniowe demo. Co tydzień widzisz prawdziwą stronę na podglądzie. Bez niespodzianek na końcu, a korekty kursu dzieją się, póki są tanie.
  4. Start — i wszystko jest Twoje. Kod, domena, hosting, dostęp do CMS, treści. Przekazanie udokumentowane.
  5. Odpowiadam w ciągu 24 godzin. W trakcie projektu i po nim. Strona to relacja, nie transakcja.

To model stojący za ponad 120 wdrożeniami przez 10+ lat, z Warszawy dla klientów w UE i poza nią.

Przypadki pokrewne: redesign i MVP

Dwie sytuacje, które wyglądają jak „strona", ale wyceniają się inaczej:

  • Masz już stronę, która nie działa jak powinna. Redesign często może wykorzystać Twoje treści i strukturę, co zmienia rachunek — czasem w dół, czasem w górę (migracje mają swoje pułapki).
  • Twoja „strona" to tak naprawdę produkt. Jeśli użytkownicy potrzebują kont, dashboardów albo płatnych funkcji, opisujesz aplikację. MVP zaczyna się od 5000 € w stałej cenie i jest gotowe w 2–4 tygodnie; większe aplikacje wyceniam etapami, żebyś nigdy nie podpisywał się pod jedną straszną liczbą.

Poznaj swoją liczbę

Naprawdę najszybszy sposób, by dowiedzieć się, ile kosztuje Twoja strona: umów bezpłatną 20-minutową rozmowę. Dostaniesz stałą cenę i termin na piśmie — a jeśli nie będę właściwą osobą, przynajmniej wyjdziesz wiedząc, jak wygląda uczciwa wycena Twojego projektu.

Wolisz konkretną cenę zamiast widełek?

Napisz, co chcesz zbudować albo naprawić. W ciągu 24 godzin dostaniesz pytania lub konkretny plan — ze stałą ceną i terminem na piśmie.

Otrzymaj stałą wycenę